Kremy

Jak zaczęłam używać kosmetyków naturalnych?

Do niedawna nie przywiązywałam zbyt dużej uwagi do tego z jakich na co dzień korzystam kosmetyków. Nie miało to dla mnie znaczenia, ponieważ uważałam się za kobietę zadbaną.

Niestety, parę miesięcy temu zaczęłam mieć problemy z cerą. Trafiłam w ręce doświadczonej kosmetolog, która uświadomiła mi, że jeśli nie zmienię kosmetyków na naturalne to będę sobie szkodzić. Nie zastanawiałam się wobec tego długo!

Jak zacząć?

Od razu zaczęłam się interesować tematem naturalnych kosmetyków. Okazało się, że są one w pełni przyjazne środowisku, ponieważ nie zawierają w składzie żadnych toksycznych substancji. Mało tego: ten sam czynnik wpływał na to, że absolutnie nie musiałam przejmować się swoją cerą. Trafiłam na sklep z naturalnymi kosmetykami w którym wybór był imponujący. Mogłam wybierać pośród dużej liczby kosmetyków, przeznaczonych dla mojego typu cery. Uderzyło mnie to, że pomimo alergii mogę stosować specyfiki co do których wcześniej nawet bym nie pomyślała. A cena wcale nie była wygórowana!

W co się zaopatrzyłam?

Głównie skupiłam się na tym, by wyposażyć się w produkty podstawowe: tonik do oczyszczania, krem do twarzy na dzień i na noc, szampon i odżywkę do włosów, żele pod prysznic. Im dłużej stosowałam te specyfiki tym lepsze efekty zauważałam. Moja skóra stała się jędrna, wyglądała na zdrowszą. Ja sama czułam się bardziej komfortowo. Najbardziej zaś zadowolona byłam z tego, że tak bardzo poprawiła się kondycja mojej cery. Twarz rozjaśniła się i była wolna od wyprysków. Chyba nie muszę dodawać, jak wpłynęło to na moją pewność siebie… szczególnie, że zaliczam się już do grona kobiet dojrzałych.

Specjalne kuracje

Teraz, poza podstawowymi kosmetykami naturalnymi decyduję się na zastosowanie specjalnych kuracji odżywczych. Dobieram w sklepie serum do swojego typu cery,
nie boję się zastosowania ampułek, ponieważ wiem, że powstały na bazie naturalnych składników. Wiem, że kosmetyki naturalne mają w sobie bogactwo i zamierzam je w pełni wykorzystać. Widzę tego same pozytywy! I dostrzegają to również inni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *